Często w praktyce prawniczej można spotkać przypadki, że osoby, które nie miały żadnego majątku zaciągały kredyty konsumpcyjne na remont mieszkania. Rodzi się pytanie - kto im dał zgodę na zaciągnięcie takiego kredytu, skoro nie mają poręczycieli, żadnego majątku, a sami często posiadają potomstwo i niskie pensje, renty, emerytury. Współwinnymi takiej sytuacji kredytowej są osoby, które wyraziły zgodę na zaciągnięcie kredytu przez osoby, które tego kredytu nie powinny dostać. Ale również potencjalni klienci. Dramat zaczyna się, gdy zaciągnięty kredyt trzeba spłacić, a rachunek bankowy świeci pustkami. Zdarza się, że na zaciągnięty kredyt konsumpcyjny oprocentowanie wynosi pięćdziesiąt procent. Tak, to nie żart. Za każdą zaciągniętą złotówkę, kredytobiorca płaci 1,50 zł. W wypadku niespłacenia zobowiązań zaciągniętych przez kredytobiorców dochodzi problem egzekucji zobowiązań.