Światowy kryzys gospodarczy miał swój początek właśnie w fakcie, że wiele osób nie potrafiło realnie ocenić swoich szans na spłacenie kredytów, a doradcy kredytowi dawali olbrzymią ilość kredytów, nie zastanawiając się nad realnymi konsekwencjami swoich decyzji. Błąd tkwi w sposobie kredytowania inwestycji. Doradca finansowy jest osoba, która za swoją pracę dostaje niewielkie pieniądze. A mimo to doradcy kredytowi zarabiają dużo. Przyczyna tego tkwi w premiach, które są uzależnione od ilości udzielonych kredytów. A w zasadzie nie ilości, ale wielkości kredytów, które dany doradca udziela potencjalnym klientom. Nikt tak naprawdę nie kontroluje realnych szans spłacenia danego kredytu. Większość osób bezwarunkowo wyraża spode na udzielenie kredytu w zamian za wysoka prowizję. Ta niefrasobliwość w polityce kredytowej drogo kosztuje w dzisiejszych czasach.